Cała rodzina czeka na mnie, gdy wracam. "Mamy jakieś spotkanie rodzinne? Czemu nikt mnie nie zaprosił?"
Podejrzewam, że usłyszeli o mojej niezapowiedzianej wizycie u Valentiny i zwołali posiedzenie.
Tommy zrywa się z kanapy, wyciąga ręce i myślę, że chce mnie przytulić, ale zamiast tego kładzie dłonie na moich ramionach, obraca mnie w prawo, a potem w lewo i cofa się z marszcząc brwi. "Nic ci nie






