– Co? Kiedy? – Już siedziałam prosto, ale na jej słowa mój kręgosłup zesztywniał. Nie spodziewałam się, że to usłyszę. – Komu? Ja mu nie powiedziałam, on się dowiedział. – Czułam potrzebę, żeby to wyjaśnić.
Jej brwi zmarszczyły się, by za chwilę wygładzić. Naprawdę myślała, że ją wydałam. Obiecałam jej, że tego nie zrobię.
– Poinformował Valentinę i mnie o swojej decyzji wczoraj. Chyba dokładnie






