"Dzień dobry, córko," mówi, nie patrząc na mnie.
Utrzymując delikatny uśmiech na twarzy, przeszłam na drugą stronę pokoju.
Wyprostowana, w modnym białym garniturze i lodowato błękitnej koszuli pasującej do koloru jej oczu, niemal odskoczyłam, gdy przeskanowała mnie od stóp do głów tymi lodowatymi oczami. Nie mrugając, pyta: "Jak dzieci?"
"Dobrze, dobrze, śpią po obiedzie," odpowiedziałam pierws






