– Czy jest tu coś do jedzenia? – Amara niemalże warknęła.
Przysięgam, widziałem, jak Geno się skrzywił. Dziewczyna była strasznie niecierpliwa.
– Ach, oczywiście, pozwól, że ci pokażę. – Lekko wzięłam ją pod ramię, prowadząc do jednego ze stołów.
– Lola – zawołał za mną mój mąż, ale zignorowałam jego obawy. Wiedziałam, że będzie mnie obserwował przez cały czas, kiedy będę od niego oddalona. Wcześn






