Prezentacja była dość bezpośrednia, mniej dramatyczna, niż się spodziewałam. Maria przyprowadziła mojego syna, wzięłam go w ramiona i przytuliłam do piersi na środku pokoju. Niko stał obok mnie, a obok niego jego wuj Matteo i Valentina. Tommy stanął po mojej drugiej stronie.
Capo wypowiedział pięć słów: „Angelo Marino Salvatore, mój dziedzic”.
Po nich rozległy się ciche oklaski. Oddałam Angelo w






