Letnia burza przyszła i poszła. Po chwili przestało padać.
Chociaż balkon był w kompletnym bałaganie, woda nie wyrządziła zbyt wielu szkód. Złość Winony dość szybko opadła. Stanęła przy stole w jadalni, nałożyła trochę jedzenia na talerz i zaniosła go do sypialni. Cicho zapukała do drzwi i zapytała: "Derek, śpisz?"
Winona nie usłyszała żadnej odpowiedzi. Nie chciała znowu przeszkadzać Derekowi,






