Lillianna była oszołomiona.
<Ten dzieciak!
To Mały G.
Najpopularniejsza gwiazda...>
Wtedy zrozumiała, dlaczego pan Horton zabrał ze sobą do willi tylu kamerzystów.
W końcu oni wszyscy nie mogli się równać z Małym G.
Żałowała, że nie została w willi, czekając na Małego G, najpopularniejszą gwiazdę w branży.
Gdyby została, to ona by go pocałowała.
Lillianna czuła ogromny żal.
Reszta gwiazd również b






