Godzinę później, drzewa i kwiaty przy drodze były starannie przystrzyżone.
Z pomocą czterech braci, Sep zebrała cały worek puszek i plastikowych butelek.
Jej błyszczące oczy iskrzyły się i poruszyły serca czterech braci.
Od dawna marzyli o siostrze.
Czuli, że Sep wygląda dokładnie tak, jak siostra z ich snów.
"Sep, chodź z nami do domu."
Derek chwycił Sep za rękę i nie chciał, żeby odeszła.






