Irene wysiadła z samochodu. Ledwie przekroczyła próg willi Jansenów, zobaczyła Liama wyciągającego rękę w stronę Sep.
Czwórka chłopców stała z boku, spoglądając żałośnie i ze skruchą. Sep płakała, aż brakowało jej tchu. Irene nie mogła na to patrzeć.
Wpadła do środka, odepchnęła Liama i przykucnęła, by pocieszyć Sep: "Już, już. Przestań płakać. Nie bój się. Nie odważy się cię uderzyć."
Liam stał o






