– Twój były chłopak jest takim typem człowieka, a ty go jeszcze bronisz? – Liam wycedził słowo po słowie, zaciskając zęby trzonowe.
– Nieważne, jakim jest człowiekiem, nie masz prawa wtrącać się w jego prywatność – Irene wbiła w niego wzrok. – Jeśli zrobisz to jeszcze raz, nie będę cię oszczędzać.
Podarła dokument, wrzuciła go do kosza i odeszła szybkim krokiem na wysokich obcasach.
Patrząc za nią






