Kiedy kamerdyner zobaczył, jak Ulric wychodzi, pośpiesznie skinął głową Kenowi, odwrócił się i poszedł za nim.
Obserwując, jak obaj odchodzą, Ken zmrużył swoje zimne oczy i ruszył w stronę sypialni.
Pół godziny później, dwa samochody zatrzymały się przed willą Swansonów.
Wewnątrz jasno oświetlonej rezydencji, zaraz po wejściu Kena do salonu, usłyszał Margaret rozmawiającą przez telefon stacjonarny






