"Zofio!"
"Uważasz nas jeszcze za swoje przyjaciółki?"
Zaledwie Zofia weszła do pokoju, została zasypana pytaniami przez Julię i Beatę.
"O czym wy mówicie?" Zofia była nieco zdezorientowana.
"Masz szczęście i przywilej być asystentką prezesa. Ale rano nie próbowałaś nas bronić," poskarżyła się Julia, przewracając oczami na Zofię.
Beata przytaknęła z pogardą: "Może uważasz, że stoimy ci na drodze i






