Słysząc to, Robert odetchnął z ulgą, poczuł się całkowicie uspokojony. – A co z galerią? Jak tam sytuacja?
– Jest źle. – Twarz Zofii posmutniała. – Wiele osób zostało rannych, na szczęście tylko lekko. Galeria została zamknięta z powodu pożaru i odwołano coroczną uroczystość rocznicową. Będziemy musieli wziąć odpowiedzialność za pożar. Trzeba to jak najszybciej załatwić. Jeszcze nie znaleziono oso






