Mimo że ogień był w tym momencie pod kontrolą, temperatura w centrum wciąż była zbyt wysoka, by mogła spaść. Ognia nie dało się ugasić, można go było jedynie powoli tłumić, kawałek po kawałku, od strony.
Ale w samym centrum ognia, pod pawilonem, ktoś wciąż był uwięziony.
Odgłos trzaskającego drewna przed chwilą dowiódł, że drewniany pawilon długo nie wytrzyma.
Gdyby drewniany pawilon się zawalił,






