Teraz, kiedy problem Kendricka został rozwiązany, Robert zasnął spokojnie.
Jednak Robert nie spał tak dobrze, jak myślał. Śniło mu się, jak przed konfrontacją z rzeczywistością, widział bezbronną twarz Marilyn.
Kiedy Robert się obudził, był zlany potem.
Spojrzał na zegarek, była dopiero wpół do siódmej rano. Ponieważ nie mógł ponownie zasnąć, wstał wcześnie, żeby się ogarnąć i pospieszył do firmy.






