languageJęzyk

Chapter 4 He’s The New Boss?!

Autor: Tomasz Wiśniewski21 cze 2025

Kiedy dotarli do holu, był już przepełniony. Kilka sekretariek szeptało do siebie.

„Słyszałyście? Mówią, że nowy szef jest z Ontario. Już posiada kilka firm i ponoć jest bogaty! A do tego, jest kawaler!”

„Na pewno? Przecież słyszałam, że nowy szef ożenił się z kobietą wybraną przez rodzinę dawno temu. Nawet jej nie lubi.”

„No tak, ja też o tym słyszałam! Podobno prezes miał świetny związek z byłą dziewczyną, ale został zmuszony do zerwania i poślubienia obecnej żony przez rodzinę. Wcale się nie kochają.”

Lynette nie mogła powstrzymać się od podsłuchiwania tej ekscytującej rozmowy. Odwróciła głowę i szarpnęła Yvonne za rękaw. „Słyszałaś to, Yvonne? Ciekawe, jak wygląda nasz nowy szef! Może będzie wysoki, bogaty i przystojny?”

„Nie mam pojęcia.”

Yvonne skrzywiła usta bez większego zainteresowania i bawiła się obrączką na palcu serdecznym. Była przecież już zamężna za najlepszym mężczyzną na świecie, więc nikt inny jej nie interesował.

Nawet jeśli Henry nie przepadał za nią, nie żałowała, bo to był ślub, o który sama prosiła!

Bez względu na wszystko, utrzyma go do samego końca!

„O, patrzcie! Prezes jest już na miejscu! Właśnie zaparkował swój samochód!” Pracownice nagle wrzasnęły tak głośno, że aż bolały ją uszy.

Menedżer natychmiast podszedł do przodu i krzyknął: „Cisza! Zachowujcie się przyzwoicie! Prezes nadchodzi!”

Ludzie w holu zamknęli usta.

Yvonne została wciśnięta na bok holu. Widząc, że koleżanki stają na palcach i robią wszystko, by choć na chwilę zobaczyć prezesa, również skierowała wzrok ku wejściu.

Przez gęsty tłum dostrzegła z daleka kilka minivanów zaparkowanych przy wejściu. Przed nimi stał czarny Maybach.

Kilku wysoko postawionych dyrektorów podbiegło i stanęło z szacunkiem po obu stronach drzwi, obserwując, jak kierowca otwiera drzwi samochodu.

Yvonne wyciągnęła szyję i zobaczyła najpierw długie nogi mężczyzny wychodzące z samochodu. Wydawały się jeszcze smuklejsze w czarnych spodniach.

Sam widok jego nóg sprawił, że koleżanki wokół niej pisnęły z zachwytu.

Była oszołomiona. Ktoś z tak długimi i smukłymi nogami nie mógł być zły. Wyglądało na to, że nowy prezes może okazać się wysokim, bogatym i przystojnym mężczyzną.

Przesunęła wzrok nieco wyżej i zauważyła, że mężczyzna wyszedł z samochodu. Czarny garnitur idealnie do niego pasował, podkreślając muskularną sylwetkę. Pod spodem miał białą koszulę i czarny krawat.

Musiała się powstrzymać.

Jednak widok poruszającego się jabłka Adama, gdy rozmawiał z innymi ludźmi, był niezwykle hipnotyzujący.

Yvonne poczuła, jak jej serce przyspiesza. Niechcący uniosła wzrok, by spojrzeć na twarz mężczyzny i natychmiast została zaskoczona jego zimnymi rysami.

Boże!

Dlaczego jej nowy szef tak bardzo przypominał… Nie, to był Henry Lancaster wcielony!

H-On był nowym prezesem?!

Nie spodziewała się spotkać go ponownie w ten sposób, po wyjściu z jego samochodu niecałe dziesięć minut temu.

Stał się jej szefem?

Jaki to był los!

„Dzień dobry, panie Lancaster! Na pewno jest pan zmęczony podróżą! Proszę spojrzeć, nasi pracownicy czekają na pana przybycie!” Jeden z dyrektorów próbował przypodobać się Henry'emu.

W tym samym czasie z samochodów za Maybachem Henry'ego wysiedli inni ludzie. Mężczyźni i kobiety byli ubrani w garnitury, nosiły skórzane buty i mieli przy sobie teczki. Wszyscy emanowali aurą biznesowych elit.

Byli to prawdopodobnie dyrektorzy i sekretarki przeniesieni z centrali.

„Proszę wejść.”

Henry rozejrzał się flegmatycznie. Nikt nie mógł odczytać jego emocji.

Lekko mruknął w odpowiedzi, a następnie wszedł do holu firmy.

Kiedy pracownice go zobaczyły, nie mogły powstrzymać rumieńca i spuszczały głowy ze wstydem. Po chwili znów zaczęły ukradkiem na niego zerkać.

Henry poszedł prosto do windy, nawet na nikogo nie patrząc.

Yvonne wstrzymała oddech i próbowała schować się w tłumie, mając nadzieję, że nie zostanie zauważona. Skrajem oka zauważyła, że Henry patrzy w jej kierunku!

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki