Kiedy po raz pierwszy zdała sobie sprawę, że Mandy żywi takie uczucia do Henry’ego, powinna była działać od razu, zdusić to w zarodku.
Jednakże, ponieważ nie chciała być jak Żaklina, która zachowywała się jak szalona i bezwzględnie atakowała ludzi, ciągle dawała Mandy kolejne szanse.
Teraz wydawało się, że jest po prostu głupia!
– Gdzie jest Mandy? – Yvonne spojrzała na Henry’ego.
Henry odparł: –






