Od początku do końca Henry nie spojrzał na Mandy. Po tym, jak ją odepchnął, zadzwonił do recepcji, żeby kogoś przysłali na górę.
Wkrótce do pokoju przyszło dwóch pomocników.
Henry przedstawił się, a następnie poprosił ich, aby pilnowali Mandy i nie pozwolili jej odejść. Mieli czekać na jego powrót.
Oczywiście, hotel spełnił jego rozkaz bez wahania.
Wtedy Henry opuścił apartament. Po wyjściu sięgną






