Yvonne skinęła głową. "Troszeczkę. Ten lek mnie trochę usypia."
"To śpij. Będę tutaj." Henry poklepał ją.
Yvonne lekko się uśmiechnęła i zamknęła oczy.
Po chwili jej oddech stopniowo się wydłużył.
Henry wiedział, że zasnęła, więc wstał i wyszedł na balkon, aby zadzwonić.
Zadzwonił do hotelu, głównie po to, aby zakazać im zamawiania jedzenia dla Mandy.
Chociaż nie był jeszcze gotów, aby coś zrobić






