Uczucie, które okazał, przypominało to, co widziała zeszłej nocy.
On również bał się zeszłej nocy.
Zeszłej nocy przekonywała samą siebie, że boi się innych rzeczy i że to nie może być z jej powodu, ale nie mogła dłużej okłamywać samej siebie. Martwił się o jej bezpieczeństwo.
– Po co się wysilać? – westchnęła Yvonne, gdy Henry jej nie odpowiedział.
Henry nadal trzymał ją w ramionach i w końcu powi






