"No cóż, to też był przypadek. Na początku Jacqueline naprawdę ukrywała się w podziemnych przejściach, gdzie przebywali żebracy, żeby uniknąć zauważenia przez policję. Ale pewnego dnia przypadkiem spotkała przywódcę organizacji, rozpoznała go i sama do niego zagadała."
"Rozpoznała? Jacqueline znała przywódcę?" Henry od razu wyłapał ten kluczowy punkt.
Shane pokręcił głową. "Możliwe. Firma Jacqueli






