Yvonne patrzyła na jego plecy, ale go nie zatrzymała i pozwoliła mu odejść.
Odwiedził ją dzisiaj raz. Nie powinien zostawać dłużej.
Naprawdę bała się, że się zarazi.
Yvonne zapytała: „Bracie, czy nasi rodzice wiedzą, że mnie tu odwiedzasz?”
Sam pokręcił głową. „Nie mówiłem im. Martwiliby się, gdybym im powiedział.”
„To dobrze.” Yvonne odetchnęła z ulgą. „Ja też nie chcę im mówić. Boję się, że się






