– Nie wróci. Ma dziś wieczorem spotkanie towarzyskie, a Elliot pewnie też – Yvonne pokręciła głową i odpowiedziała.
Sue nagle zrozumiała sytuację i podniosła brodę, dając znać, że rozumie. Nie pytała więcej.
Theo również nie pytał. Zaczął grzecznie jeść.
Sue stała z boku i patrząc na matkę z synem, nagle coś sobie przypomniała i poklepała się po czole. – A właśnie, proszę pani. Chciałam pani coś p






