W tej chwili Henryk jechał samochodem do rezydencji rodziny Lancasterów, kiedy zadzwonił jego telefon komórkowy.
– Kto to? – zapytała przeciągając się Yvonne.
Henryk pozwolił jej zerknąć na telefon. Wyświetlał się nieznany numer. Nie mogła powstrzymać się od przekrzywienia głowy. – Nie wiem, nie zapisałeś numeru.
– To pan Lovett – odparł bezradnie Henryk.
Yvonne zmarszczyła brwi. – On? Dlaczego do






