**POV Margot**
Siłownia wypełniona była zwykłym rytmem brzęczącego metalu i gigantycznych ciał poruszających się w choreograficznym chaosie.
To miejsce już wydawało mi się drugim domem, łapiąc się na tym, że tęskniłam za codziennymi spotkaniami z Carą, tylko po to, by spędzić z nią trochę czasu w samotności.
Uczyłam się już także rozpoznawać hierarchię... kto podnosił ciężary w pojedynkę, kto trzy






