Kącik ust Evana uniósł się, ale nie był to do końca uśmiech: – Nie ma nic, co mogłabyś zrobić, by mi pomóc.
Evan posłał Nicole mordercze spojrzenie, jakby wyłonił się wprost z otchłani. Zbliżał się do niej stopniowo, zmuszając ją do wycofania się w róg pomieszczenia.
W następnej chwili uniósł ręce i przyparł ją do ściany, całkowicie więżąc ją w kącie.
Zajrzał głęboko w jej oczy, chcąc wiedzieć, sk






