Sylphiette spojrzała wściekle na Nicole: „Mama jest twoją macochą. Jak możesz jej to robić?”
Macochą?
Nicole prychnęła z pogardą: „Wciąż nazywa mnie »s*ką«. Naprawdę myśli o mnie jak o córce?”
„Ty! Wciąż jest od ciebie starsza!”
„Starsza? Jasne, karmiła mnie resztkami i traktowała jak służącą. Zimą, kiedy panował mróz, a ja gorączkowałam, wlewała mi zimną wodę do kołdry. Macocha, która próbowała m






