Gdy tylko chwycił tę osobę za szyję, szybko ją puścił. – Roni?
Noc była czarna jak smoła, ale rozpoznał zapach Veroniki i wiedział, że to ona.
– Czy... czy próbujesz zamordować własną żonę?
Veronica pocierała szyję, ponieważ przed chwilą była duszona.
Zanim zdążyła dokończyć, Matthew pociągnął ją w swoje ramiona. – Dlaczego tu jesteś?
W tamtej chwili potrzeba przytulenia osoby, o której myślał dni






