Hendrey mocno zmarszczył brwi, a jego łagodny wyraz twarzy zniknął. – Wtedy ciągle powtarzałaś, że chcesz za mnie wyjść i wykazywałaś taką inicjatywę. A teraz udajesz, że mnie nie znasz? Panno Lamio, czy uważa pani, że to ja, Hendrey Johnson, mam wobec pani złe zamiary?
Wyprzedził jej ruch i zaatakował jako pierwszy.
Kiedy razem pili, słowa Lamii i jej zachowanie pod wpływem alkoholu jasno dawały






