– Dobra robota – powiedział Matthew, zakrywając ranę dłonią. Na szczęście nie była zbyt głęboka; w przeciwnym razie musiałby leżeć w łóżku przez co najmniej dziesięć dni.
Kiedy Veronica dźgnęła go sztyletem w serce, starannie kontrolowała dystans i siłę. Mimo że jego serce nie różniło się od serca zwykłego człowieka, bała się, że jedno pchnięcie pozbawi go połowy życia.
– Dowiedziałeś się, gdzie j






