Lamia zamrugała pięknymi oczami i spojrzała na mężczyznę siedzącego obok jej łóżka. Miał przystojny profil i muskularną klatkę piersiową, i był mężczyzną, o którym myślała dniem i nocą. Zacisnęła pięści, złączyła palce wskazujące i spuściła głowę, zamyślona.
– Nie winię cię. Ale czy byłbyś skłonny się ze mną ożenić? – zapytała Lamia.
Kiedy wcześniej pili, zdążyła się już dowiedzieć, że Hendrey nie






