– Matthew, zasnąłeś już?
Matthew przycisnął telefon komórkowy do lewego ucha. Gdy usłyszał głos po drugiej stronie, w jego oczach przemknął błysk zniecierpliwienia. – Jeszcze nie.
– Tęsknię... za tobą – głos Tiffany brzmiał wyjątkowo miękko, niczym wiosenna mżawka.
– Połóż się wcześniej. Mam tu coś do załatwienia, więc kończę...
– Matthew, moich rodziców nie ma dziś w domu, więc trochę się boję by






