Jako następca Rodziny Kingsów, jego żona musiała być kimś, kto posiadał zarówno urodę, jak i pochodzenie, by go dopełniać.
Była to niepisana żelazna zasada.
Po byciu zruganym przez Veronicę, Matthew nie powiedział nic.
– Skręć w prawo, jedziemy do Budki z Jedzeniem u Sama – powiedziała gniewnie Veronica.
Gdy samochód się zatrzymał, wysiedli i podeszli do straganu.
O pierwszej w nocy miejsce było j






