Veronica wzięła łyk herbaty i wrzuciła do ust kawałek deseru. Udawała, że nie ma pojęcia, o czym rozmawiają. Przekąska, po którą sięgnęła, była różowa i miała kształt płatka. Była miękka, słodka i pyszna. Hę. Robią tu dobre desery.
"Hayley musiała pani wiele powiedzieć, panno Murphy. Powinna pani wiedzieć, że zrobienie sobie ze mnie wroga nie przyniesie niczego dobrego. Mogę dać pani dwie opcje."






