"Przykro mi, ale sto pięćdziesiąt milionów to nie to, o co mi chodzi. Zależy mi na klanowej rudzie," odpowiedziała szczerze. "Jeśli da mi pani jej trochę, zrobię wszystko, co pani powie." Matthew pragnął tego surowca, a ona wykorzystała okazję, by sprawdzić, jaka jest polityka Tanyi w tej kwestii.
"Co takiego?" Twarz Tanyi zrzedła, a jej oczy wypełniło zaskoczenie. Chwilę później prychnęła: "Absur






