Zniknął w dniu ślubu, więc nikt nie miał okazji przypomnieć o tym Skylerowi.
W rezultacie wciąż zwracał się do niej „Roni”.
– Nazywam ją Roni od ponad dwóch lat. Zdążyło to już wejść mi w nawyk, hahaha... – Śmiejąc się z tego, Skyler jednak się poprawił, mając na uwadze Matthew. – Do widzenia, Veronico.
Powstrzymując śmiech, Veronica machnęła ręką. – Dobrze, idźcie odpocząć. Będziemy już uciekać.






