– Oczywiście, oczywiście. Jesteś zbyt uprzejmy, panie Johnson. – Tanya przytaknęła, stwarzając pozory przyjaznej.
Hendrey zwrócił się po kolei do Dominika, Eleanor i Liama: – Książę Dominiku, księżniczko Eleanor i książę Liamie, wyruszę jako pierwszy.
– Trzymaj się, panie Johnson. Będziemy w kontakcie – odpowiedział szarmancko Dominik, występując naprzód.
W chwili, gdy Hendrey wyszedł, żołnierze p






