– Nie próbuj udawać, że jesteśmy sobie bliscy. – Matthew zmierzył ją chłodnym wzrokiem. – I lepiej nie myśl o rzeczach, o których nie powinnaś. – Jego ton był zimny jak lód; nawet nie dbał o zachowanie pozorów uprzejmości.
Eleanor wydawała się jednak odporna na jego obojętność; uniosła nogę i położyła czubek stopy tuż przy jego spodniach, poruszając nią i celowo się z nim drażniąc.
– A o czymż bym






