Ponieważ dopiero co padało, drwa były wilgotne, więc rozpalenie ogniska zajęło trochę czasu.
– Chodźcie usiąść przy ogniu i wysuszcie ubrania. Inaczej możecie się rozchorować – ponaglił wszystkich Xavier.
Podeszli i usiedli – kto na kamieniu, kto na kawałku drewna, a kto na pniaku. Potem zapadła całkowita cisza.
Wyczuwając niezręczność, Liam przejął inicjatywę i zagadnął Zaca. Tymczasem Veronica w






