Roxanne odebrała dzieci po wyjściu z biura.
– Jestem jeszcze trochę zajęta, więc może ciocia Madilyn potowarzyszy wam przez chwilę? – Roxanne stłumiła gniew i z uśmiechem zapytała dzieci.
Dzieci nie zastanawiały się nad tym zbytnio i potulnie przytaknęły, zakładając, że mama jest zajęta pracą.
Roxanne przekazała je swojej najlepszej przyjaciółce i wróciła do samochodu, a jej wyraz twarzy znów posm






