O piątej po południu Madilyn wreszcie skończyła pracę. Zeszła po schodach, czując ogromne zmęczenie.
Zauważyła Jonathana czekającego na nią z bukietem róż w dłoni. Widok mężczyzny spieszącego w jej stronę napełnił ją ciepłem, a na jej twarzy mimowolnie wykwitł uśmiech, sprawiając, że zmęczenie zaczęło ustępować.
„Doktor Xander, panie Queen, jesteście teraz parą? Och, to wspaniale. Idealnie do sieb






