Mężczyzna zachichotał. – Dobry Boże, przecież mówię ci prawdę. Koniec końców, oboje pracujemy dla kogoś innego. Dlaczego miałbym cię oszukiwać?
Zanim Aubree zdążyła odpowiedzieć, mężczyzna kontynuował o wiele zimniejszym tonem: – Ale nawet gdybym cię oszukał, wydałabyś mnie policji? Wątpię. Policja w Chanaei wzięłaby się za ciebie, a ty zostałabyś zatrzymana i odesłana z powrotem do swojego kraju.






