Słysząc to, Lucian poczuł głębokie współczucie dla chłopców.
Miejscem, do którego Archie i Benny samotnie dotarli, był ich obecny dom.
Przypomniał sobie incydent, kiedy to chłopcy o mało nie zostali pobici przez starsze dzieci, gdy szukali Estelli. To sprawiło, że poczuł do Sonyi jeszcze większą urazę.
Są tacy malutcy! Nawet jeśli mama nie chce uznać ich za swoje wnuki, wciąż są najlepszymi przyja






