Mimo gniewu Hectora Jack pozostawał niewzruszony. Powiedział: – Dziadku, doktor Jarvis upierała się, by sprzedawać nowy lek za sto dwadzieścia za opakowanie. Obawiam się, że nikt nie zaakceptuje tej ceny, ponieważ to nie będzie zyskowna transakcja.
Kiedy Hector to usłyszał, pociemniało mu w oczach i omal nie zemdlał z wściekłości.
Nie spodziewał się, że dziedzic, którego sam wybrał, będzie przywią






