– Dziadku, nadal się denerwujesz?
Gdy Jack wszedł do rezydencji, nie mógł nie usłyszeć surowej reprymendy ze strony Hectora. Jego usta mimowolnie wykrzywiły się w pogardliwym uśmiechu, ale szybko się opanował, zanim wkroczył do salonu.
Słysząc go, Hector natychmiast wyładował na nim swój gniew. – Po co tu jesteś? Gdzie jest pan Farwell?
Jack odpowiedział: – Wyszedł tylnymi drzwiami. A dlaczego chc






