Teraz, gdy ich matka odzyskała przytomność, dzieci wybuchnęły płaczem.
– Mamusiu, wreszcie się obudziłaś. Tak bardzo się baliśmy...
Nawet Archie zaczął cicho pociągać nosem, a w kącikach jego oczu zalśniły łzy.
Przejęta żalem na widok dzieci, Roxanne pocieszyła je słabym głosem: – Przepraszam, że napędziłam wam takiego strachu, ale to dzięki waszemu wołaniu zdołałam się obudzić.
Na te słowa płacz






