Minęło kolejne pół godziny, zanim wywieziono Coralie z sali ratunkowej.
Jej blada cera wyglądała już normalnie, a rana na czole została zaszyta.
Gdy zobaczyła Jonathana – jak bardzo wydawał się przerażony i jak obwiniał samego siebie – uśmiechnęła się szeroko. „Ciekawe. Po raz pierwszy w życiu brałam udział w wypadku samochodowym. Doświadczenie, które mi zafundowałeś, jest naprawdę wyjątkowe, Jona






