Następnego dnia Madilyn obudziła się wcześnie jak zwykle i przygotowała do wyjścia do pracy.
Lorraine skończyła przygotowywać śniadanie i poprosiła córkę, aby je zjadła.
Każdego innego dnia Madilyn wyczyściłaby talerz jak tornado i popędziła do szpitala niczym wicher.
Jednakże jadła wolniej niż zazwyczaj, co zmartwiło Lorraine.
Mimo to Lorraine rozumiała, że żadne prawienie kazań nie pomoże jej có






