– Archie, Benny, wszystko w porządku? Boli? – Lucian pomógł dwójce dzieci wstać, a jego oczy były pełne troski, gdy patrzył na krew spływającą z ich kolan.
Otaczała go aura intensywnej wrogości.
Estella również podbiegła, aby sprawdzić, co z jej dwoma braćmi. Kiedy zauważyła, że obaj są ranni i krwawią, jej oczy natychmiast poczerwieniały, a łzy napłynęły do oczu.
– Lucian, nie pozwól tym dzieciak






