Lucian odwrócił się i podszedł do swojej trójki dzieci, po czym uklęknął, by obejrzeć obrażenia Archiego i Benny'ego.
– Wszystko w porządku? Boli? Powiedzcie mi prawdę. – Spojrzenie Luciana złagodniało, czule zmierzwił włosy synów, a następnie przytulił Estellę.
Archie i Benny wymienili spojrzenia i skinęli głowami. – Tatusiu, trochę boli!
– Rozumiem. – Lucian uśmiechnął się, po czym zapytał: – Wi






